Witam
Jesli chodzi o moje zdanie to uwazam ze nie ma lepszej pory na kupienie nieruchomosci niz wlasnie w obecnym czasie kryzysu. Naprawde nie trzeba sie duzo nawysilac zeby znalezc dobra okazje, a przy odrobinie negocjacji a przede wszystkim cierpliwosci mozna upolowac cos co wogole nie bylo kiedys w zasiegu.
Dla przykladu moge podac dzielnice w Cardiff, ktora nazywa sie Cardiff Bay. Jeszcze niespelna rok temu wysokiej klasy i specyfikacji 2-pokojowe mieszkania sprzedawaly sie za ponad £200,000. Obecnie ostatnie parych ktore zostaly w budynku na stronie developera oglaszane sa za £169,995 a po krotkiej rozmowie ze sprzedawcami mozna je dostac za £148,995

przy czym przypuszczam ze to nie jest jeszcze koncowa cena.
Niektorzy developerzy sa naprawde w ciezkiej sytuacji teraz i mysle ze trzeba to wykorzystac.
Jesli chodzi o sprawe kredytu to mysle ze w Twojej sytuacji powinno byc OK uzyskac kredyt w wysokosci 4 x rocznych dochodow netto. Do tego jesli nie masz wkladu wlasnego sproboj rozejrzec sie za '
Shared Equity' od developerow lub tez shared ownership. Jesli credit score jest ok to mysle ze nie powinno byc problemu z kupnem czegos doslownie bez wkladu wlasnego.
Mysle ze moze byc ciezko bez powyzszych dofinansowan (
shared equity lub
shared ownership), poniewaz w chwili obecnej banki wymagaja minimum 10% wkladu wlasnego a oprocentowanie, ktore oferuja tylko przyprawia o bol glowy.
Pozdrawiam
Marcin