Kompendium wiedzy o finansach w Wielkiej Brytanii HomeArtykułyWiadomościStopy procentowe na Wyspach pozostaną na niskim poziomie jeszcze „przez jakiś czas” Opublikowano projekt nowych stawek podatku od nieruchomości. Landlordzi ucierpią najbardziej

Podziel się tym wpisem:

25 listopada National Landlords Association opublikowała nowe wytyczne, które zmienią rozkład opłat podatkowych. Najbardziej po kieszeni dostaną landlordzi, za pomocą których rząd próbuje łatać niedopięty budżet.

Opłata skarbowa wyniesie dodatkowo 3% od zakupu nieruchomości na wynajem lub drugiego domu.

Od inwestorów będą pobierane wyższe stawki tytułem podatku od nieruchomości (Stamp Duty Land Tax) od zakupu dodatkowych budynków mieszkalnych wartych więcej, niż 40 tys. funtów.

Wyższa stawka wyniesie 3 % więcej, niż obecna SDLT, jednak jeśli wartość nieruchomości wyniesie mniej, niż 40 tys. funtów, opłaty skarbowej nie będzie – czytamy w ww komunikacie na stronie Lanlords.org.uk, jednak, gdy wartość domu chociaż o jednego funta przekroczy 40 tys. GBP, podatek wyniesie 3%.

Rządzący zaznaczają jednak, że w planach są różnego rodzaju konsultacje, po których ma okazać się, czy ulgi dla przedsiębiorstw mających powyżej 15 nieruchomości okażą się właściwe. Wątpliwości są również, jak będzie wyglądała sprawa przyczep kempingowych, kamperów i domów na wodzie(barek itp).

Aktualna stawka podatkowa przy sprzedawanych nieruchomościach do 125 tys. GBP wynosi 0%, nowa ma wynosić 3%.

Zwiększą się też inne progi:
125 001 – 250 000 GBP z 2% na 5%,
250 001 – 925 000 GBP z 5% na 8%,
925 001 – 1,5 mln GBP z 10% na 13%,
a ostatni próg, powyżej 1,5 mln z 12% wzrośnie na 15%.

Gdy kupujemy nieruchomość wartą np. 275 tys. funtów, opłatę obliczać się będzie w następujący sposób:
– pierwsze 125 tys. GBP to 3750 GBP opłat;
– drugie 125 tys. GBP to 6250 GBP
– pozostała oplata to 2000 GBP za każde 25000 wartości sprzedawanej nieruchomości

Widać zatem, że najbardziej po kieszeni dostaną landlordzi, którzy będą chcieli nabyć nieruchomość.

Podziel się tym wpisem:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *